Problem dotyczy mnie i byłego już partnera. Nie mieszkamy już razem. Nie wiem gdzie on mieszka i co robi. Jest on człowiekiem całkowicie nieodpowiedzialnym. Gdy byłam w zaawansowanej ciąży zdradzał mnie z inną kobietą. Zamiast wsparcia miałam dodatkowy stres. Teraz zostałam sama z noworodkiem. Jednak on chce widywać się z dzieckiem i zabierać dziecko. Czy mam mu dziecko wydać? Czy jakoś wymusić, by spotkania były w mojej obecności? Jak sądy podchodzą do takich spraw? Obawiam się o to, gdzie on będzie zabierał dziecko i czy się nim właściwie zajmie?.
Absolutnie w opisanej sytuacji nie wolno dziecka tak małego nikomu wydawać. Dziecko w zależności od tego, jak będzie się rozwijało i jaki będzie jego stan zdrowia, do co najmniej 2 - 3 lat powinno być pod stałą opieką Pani jako matki. Chodzi tu też o stan emocjonalny i psychiczny dziecka, czego ojcowie najczęściej w ogóle nie biorą pod uwagę. Oczywiście ojciec dziecka ma również swoje prawa, ale inna jest sytuacja, gdy rodzice są razem i wspólnie dziecko wychowują a zupełnie inna, gdy tak nie jest.
Dziecko to nie zabawka, jak się ojcu wydaje, że weźmie i będzie jeździł i wszystkim pokazywał. Na tym etapie może on co najwyżej widywać się z dzieckiem. Dopóki dziecko jest malutkie, powinno mieć bardzo ograniczoną styczności z innymi ludźmi ze względu, że może łapać jakieś patogeny lub bakterie, albo wirusy. Te mogę być groźne dla dziecka. Dziecko musi być pod opieką w sterylnych warunkach i pod ścisłą kontrolą. Poza tym musi być karmione. Wszystko wymaga odpowiedniej opieki, odpowiednich zabiegów i warunków. Ojciec dziecka takich warunków nie stworzy, ani nie jest w stanie właściwej opieki zapewnić (choćby karmić, usypiać, stosować odpowiednie środki itp.). Byłoby to zagrożenie dla dziecka.
Żaden sąd nie powierzy w takiej sytuacji tej opieki dziecku, chyba że to matka nie byłaby w stanie jej sprawować (są takie nieliczne przypadki). Dopiero z wiekiem dziecka, widzenia ojca mogą być częstsze i dłuższe. Zmiany powinny być wprowadzane stopniowo z upływem czasu.
Ojciec dziecka powinien skupić się na wspieraniu matki i dziecka, zapewnieniu mu niezbędnych środków. Powinien zadbać o tzw. wyprawkę dla dziecka. To przecież on ma większe możliwości zarobkowe. Powinien on więc regularnie łożyć na dziecko (obecnie co najmniej 900 - 1.000 zł miesięcznie).
Jeżeli ojciec mimo wszystko zabrałby dziecko i coś by się dziecku w tym czasie stało, to Pani również miałaby problemy, włącznie z tym, że mogłoby dojść nawet do odebrania Pani dziecka i oddania do rodziny zastępczej, gdyby sąd uznał, że nie potraficie Państwo właściwie się dzieckiem zająć i jako rodzice nie stwarzacie Państwo odpowiednich warunków.
Gdyby ojciec dziecka forsował temat i wniósł sprawę do sądu rodzinnego o powierzenie mu opieki oraz o częste widzenia, to wówczas powinna Pani oponować i wnosić by opieka była powierzona wyłącznie Pani, zaś jemu ograniczona, oraz by miał on jedynie przyznany kontakt z dzieckiem pod Pani nadzorem i wyłącznie w Pani obecności oraz tylko w miejscu zamieszkania dziecka. Na ten moment tylko taki sposób kontaktu byłby prawidłowy, z uwagi na ogólne dobro dziecka.