W sprawie karnej mam prawnika i doszło do pierwszej rozprawy. Nie miałem możliwości zapoznania się z wyjaśnieniami innych oskarżonych i świadków a kiedy zapytałem mojego prawnika o zeznania, czy mógłby mi je przesłać, to powiedział ze najpierw musi je wziąć z sądu lub jak poczekam na następna rozprawę, to odczytają te zeznania. Czy to normalne, że adwokat nie posiada zeznań, czy to znaczy ze on nie zapoznał się z tymi materiałami?. Proszę o pilną odpowiedź, gdyż mam wrażenie że on działa na moją niekorzyść.
Można też mieć wrażenie, że przy temperaturze -1 stopnia jest duży mróz a wiemy, że tak przecież nie jest. Podobnie w sprawie karnej. Prawnikom nikt nie kseruje całych akt, ani też sąd ich nie przesyła. Trzeba je pójść przejrzeć, albo składać wnioski i wnieść stosowne opłaty, żeby otrzymać kopię konkretnych kart z akt. Na wszystko się czeka.
To, że prawnik nie ma kopii zeznań, czy innych dokumentów z akt, nie oznacza, że nie zna sprawy, bo na ogół każdy prawnik przegląda akta po ustanowieniu go pełnomocnikiem. To społeczeństwo się domagało, żeby adwokaci byli traktowani w sądach na równi z innymi, a nie faworyzowani. A zatem tak samo jak zwykły obywatel, także i adwokaci muszą złożyć odpowiedni wniosek i czekają na dostęp do dokumentów. W sądach o wszystko trzeba pisać wnioski, a potem czekać. Obsługę sekretariatów w większości sądów zmieniono tak, by petenci, ale także i prawnicy, nie mieli tam nieograniczonego dostępu. Wszelkie wnioski składa się w Biurach Obsługi Interesantów, zaś akta przegląda w czytelniach po uprzednim ich zamówieniu. Wszystko nie po to by utrudnić dostęp obywatelom, tylko by panował w tym wszystkim ład i porządek. By nikt nieuprawniony nie otrzymał wglądu w akta spraw, do których dostępu taka osoba nie powinna mieć.
Nieposiadanie zeznań nie ma nic do rzeczy z działaniem na Pana niekorzyść. Coś się Panu pomyliło. Zresztą to Pana sprawa się toczy, więc tak samo Pan mógł w każdym czasie pójść do sądu i w czytelni przejrzeć całe akta. Nic nie stało i nie stoi temu na przeszkodzie.
Według Pana rozumowania, to sam Pan działa na własną niekorzyść, skoro jeszcze Pan nie zapoznał się z aktami własnej sprawy. Adwokat jedynie służy pomocą i swoją wiedzą. Nie jest gońcem na posyłki. Żaden przepis prawa nie zwalnia Pana z bycia aktywnym w postępowaniu sądowym. Wręcz przeciwnie winien Pan aktywnie współdziałać z prawnikiem.