Zostałem wezwany do sądu na świadka. Zepsuło mi się auto w drodze do sądu. Sąd nałożył na mnie karę grzywny w wysokości 500 zł. Czy jeśli zwrócę się do sądu z pismem i napiszę, co mi się przytrafiło, mam szansę na uchylenie tej grzywny? A jeżeli nie, to co w takiej sytuacji można napisać?
To bardzo częsta sytuacja. Wielu osobom, którzy mają być świadkiem w jakiejś sprawie sądowej, zdarza się sytuacja, że z jakichś powodów nie mogą stawić się na termin rozprawy wyznaczony przez sąd. Sąd zaś ma obowiązek mobilizować strony do stawienia się. Jednym z narzędzi mobilizujących jest właśnie grzywna.
Jednakże nałożenie przez sąd takiej grzywny nie oznacza, że nie ma już innego wyjścia i że pozostaje wyłącznie taką grzywnę zapłacić. Można bowiem zwrócić się do sądu pisemnie z prośbą o uchylenie tejże grzywny. W takim przypadku należy usprawiedliwić swoje niestawiennictwo, opisać sytuację, jaka miała miejsce oraz zadeklarować gotowość stawienia się do sądu w kolejnym wyznaczonym przez sąd terminie.
A wówczas w większości takich przypadków, po stawieniu się świadka na kolejny termin, sąd wyda postanowienie, którym nałożoną grzywnę uchyli. I problem przestanie istnieć.