Czy zapis w umowie najmu, że połowa kaucji stanowi zabezpieczenie znalezienia nowego lokatora jest zgodny z prawem? Czy przy wygaśnięciu takiej umowy najemca, chcąc odzyskać pieniądze, musi znaleźć zastępstwo na swoje miejsce?
Zapis tego rodzaju w umowie nie jest uregulowany w żadnym przepisie prawa. Jednakże jest tzw. swoboda umów. Jeśli strony się na coś umówiły, to oznacza, że akceptowały takie warunki. Należało więc zastanawiać się nad sensownością i legalnością takiego zapisu, przed podpisaniem tej umowy.
Inną sprawą jest to, że kaucja nie służy w ogóle do tego celu, o jakim Pani pisze. Kaucja przede wszystkim służy zabezpieczeniu przed ewentualnymi szkodami spowodowanymi przez najemcę. Zgodnie zaś z art. 6 ustawy o ochronie lokatorów kaucja zabezpiecza pokrycie należności z tytułu najmu lokalu. Podlega ona bezwzględnie zwrotowi, w ciągu miesiąca od dnia opróżnienia lokalu, jeśli nie zostanie zaliczona na należności z tytułu szkód lub zaległego czynszu.
Tak więc naszym zdaniem może Pani opuścić lokal, a następnie żądać od wynajmującego zwrotu kaucji. Należy wówczas do wynajmującego wystosować wezwanie do zapłaty (listem poleconym) pod rygorem wystąpienia do sądu z pozwem o zapłatę. Jeśli wynajmujący kaucji nie zwróci, to faktycznie jest wówczas otwarta droga do wystąpienia do sądu z pozwem o zapłatę. Każdy sąd w tej sytuacji zasądzi taką kwotę z odsetkami.
Nawet gdyby wynajmujący w sądzie upierał się, że zobowiązana była Pani znaleźć nowego najemcę, to sąd nie przyjmie takich argumentów, bo nie mają one oparcia w żadnym przepisie prawa. Tego rodzaju zapis może być natomiast uznany za nieważny (bezskuteczny z mocy prawa), a nawet za niedozwoloną klauzulę umowną. Nie można bowiem najemcy poprzez takie zapisy trzymać w ten sposób w szachu najemcy.