Kilka miesięcy temu podpisałem umowę najmu lokalu użytkowego. Lokal stał pusty, gdyż załatwiałem koncesję na prowadzoną działalność. Gdy w końcu to mi się udało, pierwszego dnia właściciel oznajmił mi, że nasza umowa już nie obowiązuje, gdyż część lokalu, którą miałem wynajmować, chce przeznaczyć na swoją działalność i teraz straszy mnie wystawieniem faktury na zaległe czynsze. Zastanawiam się więc, czy podpisana umowa jest w ogóle ważna, jeżeli protokół przekazania nie został nigdy sporządzony i ja go fizycznie nigdy nie odebrałem.
Brak podstaw do przyjęcia, że umowa jest nieważna, choć wygląda na to, że nie była ona wykonana. Umowa przewiduje, że dniem rozpoczęcia najmu jest 1 czerwca 2025 r. i w tym dniu nastąpić miało także wydanie Panu lokalu. Jeśli wiedział Pan o tym, że nie rozpocznie działalności od czerwca, tylko później, to należało sporządzić aneks do umowy ze zmianą daty rozpoczęcia najmu.
Są dwie istotne kwestie. Jedna to niesporządzenie protokołu przekazania, a druga to nieobjęcie lokalu w posiadanie. Jeśli nie był sporządzony protokół przekazania, ale potem jednak wszedł Pan do lokalu (lub choć miał klucze) i chciał rozpoczynać tam działalność, to lokal został Panu przekazany i Pan go objął. Można wówczas przyjąć, że z dniem otrzymania kluczy najem się rozpoczął i od tego dnia właściciel może naliczać Panu czynsz.
Jeśli zaś nie otrzymał Pan nigdy kluczy i nie wszedł do lokalu, to można uznać, że najem się nie rozpoczął. Właściciel nie może żądać czynszu, gdy nie miał Pan kluczy do lokalu i nie mógł z niego korzystać. Wówczas zapisy umowy nie zostały wykonane, gdyż nie objął Pan lokalu we władanie.
Stanowisko właściciela lokalu jest niejasne. Z jednej strony wynajmujący twierdzi, że Pan jest najemcą i domaga się zapłaty, a z drugiej chce sam zająć część lokalu, czym sam poddaje w wątpliwość skuteczność umowy najmu.