Od kilku lat nie mieszkamy już razem z byłym mężem. Sąd ustalił 700 zł alimentów. Nie wnosiłam o ich podwyższenie. Były mąż prowadzi działalność gospodarczą, z której ma znaczne zarobki. Dziecko z wiekiem wymaga coraz więcej. Zdaje sobie sprawę, że jako matka muszę również łożyć na dziecko. Ostatnio podliczyłam wydatki na syna i wyszło o wiele więcej. Utrzymuję dom, który jest zapisany na syna. Były mąż jest zobowiązany do płacenia za tę nieruchomość do uzyskania pełnoletniości syna, jednak tego nie robi. W przyszłym roku syn przystępuje do komunii. Dowożę go codziennie do szkoły. Czy mam prawo domagać się podwyższenia alimentów o 400 - 500 zł?
Zgodnie z art. 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w razie zmiany okoliczności kształtujących zakres świadczeń, można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej stosunku alimentacyjnego. W opisanej przez Panią sytuacji wszystko wskazuje na to, że taka właśnie zmiana nastąpiła. Wzrosły potrzeby dziecka a możliwości zarobkowe ojca dziecka są duże.
Powinna Pani w takim pozwie napisać, że nie chodzi tu wyłącznie o zwrot kosztów utrzymania dziecka. Dziecko bowiem ma prawo do w miarę równego standardu życia, takiego, jaki mają rodzice. Nie może być więc tak, że któryś z rodziców ma dla wyłącznej swojej dyspozycji np. 10.000 zł miesięcznie a dziecku wpłaci alimenty 700 zł, twierdząc, że taki jest niezbędny i minimalny koszt utrzymania dziecka.
Sąd wówczas powinien wyrównać oprócz niezbędnych kosztów, także standard życia dziecka. Ma Pani więc jak najbardziej prawo wystąpić do sądu o podwyższenie alimentów. Poza tym w zasadzie wraz z dorastaniem dziecka można domagać się co jakiś czas (np. co 2 - 3 lata) podwyższenia alimentów, gdyż koszty utrzymania (opłaty) stale rosną.
Również to, że ojciec dziecka nie dokłada się do kosztów nieruchomości jest ważnym argumentem. W pozwie powinna Pani starać się wykazać możliwe wszystkie koszty. Najlepiej przedstawić to w formie pełnego zestawienia kosztów utrzymania (w skali miesiąca), z uwzględnieniem także wydatków dokonywanych np. jednorazowo w ciągu roku (np. składki na ubezpieczenie, wyjazdy wakacyjne, zabiegi medyczne itp.). Powinna Pani także pisać o kosztach przyszłych np. związanych z komunią dziecka, gdyż ojciec dziecka także powinien mieć w tym swój udział. Powyższe powinno wystarczyć do tego, by sąd podniósł alimenty, co najmniej o 300 - 500 zł. Pozew taki jest wolny od opłat sądowych.