Niedługo ma odbyć się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku i nie wiem czego mogę się spodziewać w sądzie. O co sąd będzie mnie jako spadkobierczynię pytał?
Sąd w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku zadaje mniej więcej następujące pytania:
Kim był spadkodawca dla Pana/Pani? Kiedy i gdzie zmarł spadkodawca? Gdzie spadkodawca mieszkał przed śmiercią? Czy zmarły był wdowcem/żonatym/kawalerem/rozwiedzionym? Czy to było jego pierwsze małżeństwo? Ile dzieci spadkodawca miał z małżeństwa? Czy miał jakieś dzieci pozamałżeńskie albo adoptowane/przysposobione? Czy spadkodawca sporządził testament? Czy po śmierci spadkodawcy składała Pani/Pan oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku przed notariuszem lub przed sądem? Czy zawierała Pani/Pan ze spadkodawcą, za jego życia notarialna umowę o zrzeczenie się dziedziczenia po nim? Czy zwracała się Pani/Pan do notariusza o sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia Czy toczyło się przeciwko Pani/Panu postępowanie sądowe o uznanie za niegodną dziedziczenia? Czy jest to pierwsze postępowanie sądowe w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym? Czy są inne osoby mające prawo do spadku?
Postępowania spadkowego nie należy się obawiać i utożsamiać go z typowym postępowaniem sądowym (tzw. procesem). To postępowanie nieprocesowe, które jest bardzo sformalizowane. Bardzo często z uwagi na niewiedzę, najbliższe osoby z rodziny (choć nieuprawnione do spadku) pojawiają się w sądzie, bowiem interesują się sytuacją rodzinną. Takie sytuacje stwarzają dodatkowe zamieszanie i wywołują niepotrzebny stres u spadkobierców.
Jeśli sąd wzywa na posiedzenie, to należy się stawić i odpowiedzieć na wszystkie pytania. Oczywiście jeżeli nie ma się wiedzy w danym zakresie, to należy mówić wprost, że nie ma się wiedzy. Odpowiedzi powinny być oparte wyłącznie na wiedzy i faktach a nie na domysłach, czy domniemaniach.