Wynajmowaliśmy z mężem i dziećmi mieszkanie. Na umowie było napisane, że umowa jest na czas określony tj. do 10.11.2024 r. Po tym okresie żadna inna umowa nie była podpisana, a mieszkaliśmy do 10.06.2025 r. Tydzień wcześniej oznajmiliśmy właścicielowi, że się wyprowadzamy, jednak właściciel nie chce przyjąć mieszkania oraz licznika prądu, który jest na mnie i domaga się pieniędzy w kwocie dwóch czynszów, których nie zapłaciliśmy. Wpłacałam też kaucję 2200 zł. Czy muszę mu płacić te dwa czynsze, skoro umowa jest nieważna?
Pierwotnie umowa była zawarta na czas określony. Potem jednak gdy wygasła a najem był kontynuowany (co obie strony akceptowały) stosunek najmu przekształcił się zgodnie z przepisami w umowę na czas nieokreślony. Tak więc nie jest absolutnie tak, że umowa najmu jest nieważna. Mówi o tym art. 674 Kodeksu cywilnego.
Jeśli chodzi o wypowiedzenie to zgodnie z art. 688 Kodeksu Cywilnego, najem na czas nieokreślony można wypowiedzieć najpóźniej na 3 miesiące naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego. Więc rozwiązać ten najem Państwo mogliście, ale należało tego dokonać z odpowiednim terminem wypowiedzenia, który wynosił 3 miesiące. Dlatego właściciel chce zapłaty za 2 miesiące, a za 3 miesiąc zapewne zamierza on potrącić sobie całą kwotę z wpłaconej kaucji. Przepis art. 688 k.c. chroni interesy stron umowy. Nie może być bowiem tak, że wynajmujący zostanie z dnia na dzień zaskoczony decyzją najemcy, który nagle stwierdzi, że się wyprowadza. Właściciel lokalu także musi mieć czas na znalezienie innego najemcy, rozliczenie, ewentualnie podjęcie innych czynności i działań co do lokalu.
Działa to w obie strony, bo i właściciel może wypowiedzieć umowę także z 3-miesięcznym wyprzedzeniem i najemca ma czas na znalezienie sobie innego lokum.
Zalecalibyśmy abyście podjęli Państwo próbę negocjacji z właścicielem, tak aby jakąś część kwoty Państwu "odpuścił". Gdyby tak się stało powinniście Państwo zabezpieczyć swoje interesy odpowiednim porozumieniem stron. Jako argument przetargowy możecie Państwo np. powiedzieć, że "w razie porozumienia nie będzie konieczne występowanie na drogę sądową" albo też "że właścicielowi będzie trudno wyegzekwować roszczenia od Państwa i poniesie tylko niepotrzebne koszty" lub w jakikolwiek inny sposób go zniechęcić.
W porozumieniu pisemnym należałoby wszystko zapisać, tak aby potem nie okazało się, że właściciel jednak zażąda zapłaty pozostałej kwoty. Powinno się więc w tym porozumieniu znaleźć oświadczenie właściciela, mniej więcej o treści: "w dniu ... strony rozliczyły się z wszelkich roszczeń dotyczących wynajmowanego lokalu (dane) i nie będą zgłaszać względem siebie żadnych dalszych roszczeń".