Kluczowa kwestia to ta, że za wyrządzoną szkodę ponosi odpowiedzialność sprawca szkody. Zasadę tę najlepiej obrazuje odpowiedzialność za szkody pojazdów na drogach publicznych.
W opisanym przypadku siłownia ma ubezpieczenie, ale nie chce przy przedłużaniu polisy być stratna na zniżkach. Dla nich istotniejsze jest ubezpieczenie OC, czyli chroniące prowadzącego działalność w postaci siłowni przed szkodą wyrządzoną komuś (klientowi lub pracownikowi). Gdyby z ich winy Pani doznała szkody, to z takowej polisy pokryta zostałaby wówczas szkoda.
Ale cała sytuacja nie jest taka prosta, jakby się wydawało. Dlatego, że naszym zdaniem na podstawie Pani opisu obiekt, gdzie znajduje się ta siłownia nie jest w sposób właściwy zabezpieczony. W miejscu gdzie znajdują się tego rodzaju sprzęty nie może w tak prosty sposób, jak odkładanie stepa lub np. ciężarków pękać lustro w ścianie. Albo też lustra nie były właściwie zamontowane lub w ogóle nie powinny być zamontowane w tym miejscu. Obiekty takie są najczęściej wynajmowane i są przez samych właścicieli siłowni wyposażane w takie elementy jak lustra. Budynki te nie są zatem tworzone i z góry zaprojektowane pod dane potrzeby. A siłownia, to nie salon piękności, ani nie fryzjer. Jeśli pracują tam ciężkie sprzęty lub są przenoszone i odkładane przez łudzi, to obiekt ten powinien być właściwie zabezpieczony i przede wszystkim bezpieczny dla użytkowników. Tworzący takie obiekty nie powinni się skupiać wyłącznie na walorach estetycznych i efektownym designie.
Obiekt taki powinien mieć także właściwą powierzchnię, na tyle dużą, by nie mogło w łatwy sposób dojść do uderzenia czymś w ściany. Z Pani opisu można wnioskować, że powierzchnia siłowni jest za mała lub pomieszczenia są za wąskie, skoro nie można swobodnie odłożyć sprzętu.
Jeśli tak było, jak wyżej napisaliśmy, to wówczas ciężar odpowiedzialności przechodzi na prowadzącego siłownię. Pani mogła być sprawcą, ale do powstania szkody przyczynił się prowadzący siłownię.
Może więc Pani wejść w spór z prowadzącym siłownię, czyli odmówić pokrycia szkody. Oczywiście decyzja należy tu do Pani, bo istnieje ryzyko, że w razie pójścia w spór sądowy, sąd tę odpowiedzialność ustali jednak po Pani stronie i obciąży Panią dodatkowo kosztami postępowania. Kwota może wówczas podwoić się lub potroić.
Jeśli chciałaby Pani wejść z siłownią w spór, to nie powinna Pani im z góry ujawniać swojego stanowiska w sprawie, bowiem wówczas wykorzystają oni argumenty przedstawione przez Panią i będą starali się obrócić wszystko na swoją korzyść lub nawet dostosować w jakiś sposób obiekt wprowadzając dodatkowe zabezpieczenia. Powinna Pani pozyskać możliwie najwięcej dowodów na to, jak to wszystko w tym obiekcie wygląda. A zatem głównie powinna to być dokumentacja fotograficzna. Zanim dojdzie do sporu może Pani zgłosić nieprawidłowości w funkcjonowaniu tej siłowni w postaci pękania luster na ścianach poprzez odkładanie sprzętów (lub być może jeszcze inne, jeśli jakieś jeszcze Pani zauważyła) w Państwowej Inspekcji Pracy (naruszenie zasad BHP), Państwowej Inspekcji Sanitarnej (naruszenie zasad BHP, ryzyko poranienia się przez szkło), u Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (naruszenia prawa budowlanego, wykonanie obiektu niezgodne ze sztuką budowlaną). Te instytucje mogą sprawdzić, czy obiekt spełnia wymogi bezpieczeństwa. Ich ustalenia mogłaby Pani wykorzystać przeciwko prowadzącemu siłownię.
Dobrze by było gdyby Pani pozyskała dane jakiejś innej osoby, która z siłowni tej także korzysta, by ktoś Panią wsparł. Taką osobę mogłaby Pani powołać na świadka.
Prowadzący siłownię nie będzie chciał kłopotów, więc jeśli ogólnie Pani go poinformuje, że sprawę Pani zgłosi gdzie trzeba i nie godzi się Pani na pokrywanie szkód, gdy winę za ich powstanie ponosi prowadzący siłownię, a wówczas być może zaproponuje on jakieś ugodowe rozwiązanie lub odstąpi od roszczeń.