Mąż chce kupić ziemię, a ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego i nie chce brać udziału w czynnościach u notariusza, który ma siedzibę kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania. Czy jest jakaś możliwość abym w tym nie uczestniczyła?. Nie mamy rozdzielności majątkowej.
Zakładając, że macie Państwo wspólność majątkową i nie chcecie Państwo wspólnie nabyć tej nieruchomości, to nikt nie może Pani zmusić, by udała się Pani do notariusza. Mąż może tam się stawić sam. Co on oświadczy przed notariuszem, to już jego sprawa. Notariusz oczywiście dokona stosownego wpisu w akcie.
Jeśli Pani mąż oświadczy, że zakup następuje z jego majątku osobistego, to w razie gdyby była to nieprawda i kiedyś w przyszłości byłby dokonywany podział majątku, będzie Pani wówczas mogła ewentualnie wykazywać, że jest to nieprawda. Pani mąż musiałby wykazać, że jest inaczej a w szczególności skąd pochodziły środki, jeśli nie z majątku wspólnego.
Jeśli natomiast Pani mąż oświadczy, że nieruchomość nabywana jest we wspólności majątkowej, to będzie to równoznaczne z tym, że będzie to składnik majątku wspólnego.
Generalnie trochę dziwnie brzmi takie sformułowanie, że nie chce Pani mieć z tym nic wspólnego. Dopóki bowiem jest Pani w związku małżeńskim i we wspólności majątkowej, to ma Pani niestety wiele wspólnego z mężem i tym co on robi. W razie gdy Pani mąż się np. zadłuży, to także może Pani mieć z tego tytułu problemy.