Sprzedałem samochód z gwarancją producenta. Okazało się jednak, że gwarancja był ograniczona. Przekroczone zostały tzw. interwały serwisowe o ponad 2 miesiące. Jednakże producent auta przywrócił ostatecznie pełną gwarancję. Nabywca, który kupił ode mnie auto żąda obniżenia ceny pojazdu o 6.000 zł z powodu wady prawnej, jakim miała być jego zdaniem ograniczona gwarancja. Czy to jest faktycznie wada prawna?
Zacząć trzeba od podstaw tj. tego, że brak gwarancji absolutnie nie jest wadą prawną. Gwarancja to dobrowolne świadczenie producenta pojazdu. Wady prawne zaś dotyczyć mogą wyłącznie prawa do rzeczy. Dotyczą także rękojmi, która jest ustawową i obowiązkową odpowiedzialnością sprzedawcy za wady fizyczne towaru, niezależnie od gwarancji.
Tak więc w opisanej sytuacji jak najbardziej może Pan bronić swoich praw jako sprzedający. Sprzedawca odpowiada za wady prawne lub wady ukryte rzeczy, którą sprzedaje, jeśli taka rzecz te wady faktycznie posiada. Jeśli to producent spowodował jakieś perturbacje z gwarancją na to auto, to był to czynnik niezależny od Pana. Jeśli finalnie gwarancja ta została przywrócona, to nie powstała żadna szkoda po stronie nabywcy. Zatem brak podstaw do jakiegokolwiek obniżenia ceny pojazdu. W tej sytuacji roszczenia nabywcy są całkowicie bezpodstawne, a nawet noszą cechy próby działania na Pana szkodę.
Należałoby w odpowiedzi na żądania nabywcy wystosować do niego odpowiednie pismo, z bardzo stanowczą odpowiedzią i ostrzeżeniem go, że jeśli będzie dalej brnął w tym kierunku, to on może narazić się na konsekwencje prawne oraz obciążony zostanie wszelkimi wynikłymi z tego kosztami.