Przez 2 lata (aż do maja ubiegłego roku) wynajmowaliśmy mieszkanie. Przy zawieraniu umowy wpłaciliśmy kaucje w kwocie 2000 zł. Jednak umowa najmu była podpisana do grudnia. Właścicielka miała dostarczyć nam aneks do umowy, jednak nigdy go nie dostaliśmy. W maju, kiedy zdawaliśmy klucze umówiliśmy się, że rozliczymy się z kaucji po rozliczeniu wodomierzy i ogrzewania. Na początku nowego roku zaczęliśmy upominać się o zwrot kaucji. W lutym mąż właścicielki przelał nam na konto 600 zł informując nas, że pozostałą kwotę dostaniemy w późniejszym terminie, bo na chwilę obecną nie dysponował już pieniędzmi. Pieniądze jednak nie wpłynęły. Dostaliśmy wiadomość SMS o treści: 600zł (przelew), 109,2 rozliczenie grzewczego, 200 zł farba biała, 120 zł Unigrunt, 95mx10zł za malowanie bez korytarza. Mieszkanie odbierała córka (pełnomocnik właściciela) i nie miała zastrzeżeń co do jego stanu. Sugerowano, że mieszkaliśmy bez umowy, pomimo że wpłacaliśmy co miesiąc za wynajem i czynsz do spółdzielni.
Jeśli umowa na czas określony nie została przedłużona pisemnie a Państwo dalej z lokalu korzystaliście, to umowa uległa automatycznie przedłużeniu na czas nieokreślony. Kaucja zabezpieczała pokrycie ewentualnych szkód lub też w dalszej kolejności mogła służyć zabezpieczeniu roszczeń z tytułu niezapłaconego czynszu najmu lub opłat. Nie służy ona i nie może być ona automatycznie wykorzystana przez wynajmującego do pokrycia kosztów remontu mieszkania przez Wynajmującego. Jeśli wynajmujący nie zgłaszał żadnych roszczeń przy zdaniu lokalu i nie było wówczas mowy o żadnych szkodach, to nie było podstaw do potrącenia z kaucji jakiejkolwiek kwoty i w całości podlega ona zwrotowi.
W tej sytuacji winniście Państwo wystosować do wynajmującego wezwanie do zapłaty (listem poleconym). W wezwaniu należy odjąć już zwróconą część kwoty i wezwać do zwrotu pozostałej w terminie 7 dni, pod rygorem podjęcia kroków prawnych i wystąpienia na drogę sądową o zapłatę, co spowoduje obciążenie wynajmującego kosztami takiego postępowania.
Ponadto, aby wynajmujący trochę stracił pewność siebie, możecie Państwo napisać, że zawiadomicie Urząd Skarbowy o tym, iż wynajmujący nie rozliczał czynszu najmu i nie odprowadzał należnego podatku, co jest przestępstwem karno-skarbowym. To powinno spowodować, że wynajmujący zwróci resztę kaucji. Jeśli nie, to pozostaje tylko sporządzić i wnieść przeciwko wynajmującemu do sądu pozew o zapłatę.